REPERTUAR
Wydarzenie numer 1
Wydarzenie numer 2
Amelia, mała Belgijka urodzona w Japonii, nie powiedziała ani słowa i nie postawiła ani kroczku, dopóki nie skończyła dwóch i pół roku. Dopiero wizyta babci z odległej ojczyzny i związane z nią pewne nieoczekiwane zdarzenie sprawiają, że w dziewczynce rozkwita ogromne pragnienie poznawania świata tu i teraz – bez zasad, bez granic. Tej siły już nie powstrzymacie! Oto maleńka istotka w trybie YOLO, z turbodoładowaniem, która musi nadrobić stracony czas uczenia się życia.
Każdego dnia w głowie małej Amelii, która znienacka zaczyna mówić i chodzić, kłębi się coraz więcej myśli i pytań. Kim jestem? Skąd się wzięłam? Dlaczego jest tak, a nie inaczej? Dziewczynka rozwiewa te wątpliwości z pomocą niani, która przybliża jej japońskie legendy i obyczaje dalekiej Azji, przygotowując się do święta O-bon – gdy ożywają duchy przodków, a po wodzie pływają lampiony. Poznaje piękno otaczającej ją przyrody, zmieniającej się wraz z porami roku. Próbuje zrozumieć, dlaczego sąsiadka tak groźnie na wszystkich patrzy…
W tej poetyckiej animacji japońska kultura przeplata się z belgijską, a śmiech – ze wzruszeniem. To wizualna uczta, w której odkryjecie sens życia na nowo. Ciepełko na sercu po seansie – gwarantowane!
Całości towarzyszy fenomenalny dubbing w reżyserii legendy polskiego dubbingu – Jacka Bończyka. W polskiej wersji językowej wystąpiły m.in. Małgorzata Foremniak (babcia Claude), Joanna Brodzik (sąsiadka Kashima-San), Zuzanna Biernat (wewnętrzny głos Amelii) czy Ewa Prus (niania Nishio-San).
„Mała Amelia” nie bez powodu jest porównywana do „Flow”, zeszłorocznego animowanego hitu, bo znowu mamy do czynienia z zapierającą dech, nietuzinkową kreską i uniwersalną historią, która łączy pokolenia. Tak samo jak „Flow”, „Mała Amelia” zdobyła Nagrodę Publiczności na najważniejszym festiwalu kina animowanego w Annecy, a także dwie główne nagrody w Konkursie Filmowych Odkryć Festiwalu Młode Horyzonty oraz miała premiery na największych festiwalach światowego kina – w Cannes i Toronto.
Wydarzenie numer 3
Ten wzruszający film od pierwszego pokazu (festiwal filmowy w Telluride) stał się najczęściej komentowanym filmem sezonu. Jest też głównym kandydatem do oscarowych nomnacji, mówi się, że otrzyma ich nawet 12. HAMNET, prawdziwe arcydzieło, z niezwykłymi rolami Jessie Buckley i Paula Mescala w kinach od 23 stycznia 2026 roku.
Historia rozpoczyna się w 1580 roku. Will (Paul Mescal), nauczyciel łaciny zainteresowany słowami, słowami i jeszcze raz słowami, i Agnes (Jessie Buckley), mistyczna „leśna czarownica”, która zdecydowanie woli obcować ze światem nie-ludzkim, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia i pocałunku. Will oświadcza się Agnes, która go przyjmuje. Każde z nich widzi w drugim cały swój świat. Mają troje dzieci – najstarszą córkę Elizę (Freya Hannan-Mills) oraz młodsze bliźniaki Judith (Olivia Lynes) i Hamneta (Jacobi Jupe). Wspierany przez żonę William wyrusza do Londynu, aby realizować twórcze ambicje. Długa nieobecność staje się trudna do zniesienia, ale dopiero wielka tragedia rodzinna oddala Agnes i Williama od siebie i wystawia ich miłość na próbę. W swoim smutku Will pisze Hamleta, jedno z największych dzieł sztuki.
HAMNET (imię używane naprzemiennie z Hamletem) to przejmująco piękny film. Kompozytor Max Richter podkreśla to ścieżką dźwiękową, która żyje własnym życiem. Film nakręcony jest z wielką wrażliwością przez Łukasza Żala i pięknie poprowadzony przez reżyserkę Chloé Zhao.
Pełne symboliki kostiumy zaprojektowała Malgosia Turzanska.
Buckley i Mescal dzielą chwile intymności, które są tak prawdziwe, że często zapierają dech w piersiach. To samo można powiedzieć o dzieciach: Hannan-Mills, Lynes i Jupe posiadają naturalność, która jest bardzo rzadka u młodych aktorów. Emily Watson w roli matki Willa i Joe Alwyn jako brat Agnes mają tu również swoje chwile chwały.
Wydarzenie numer 4
Opowieść o ojcu desperacko szukającym córki na pustynnych, nielegalnych rave’ach w Maroku, to odjazdowe połączenie survivalowego thrillera spod znaku Ceny strachu z apokaliptyczną wizją Mad Maxa.
Fenomenalnie nakręcony Sirât trzyma w napięciu, zachwyca znakomitą ścieżką dźwiękową Kangdinga Raya i nie daje o sobie zapomnieć. To kino totalne!
Wydarzenie numer 5
Ten wzruszający film od pierwszego pokazu (festiwal filmowy w Telluride) stał się najczęściej komentowanym filmem sezonu. Jest też głównym kandydatem do oscarowych nomnacji, mówi się, że otrzyma ich nawet 12. HAMNET, prawdziwe arcydzieło, z niezwykłymi rolami Jessie Buckley i Paula Mescala w kinach od 23 stycznia 2026 roku.
Historia rozpoczyna się w 1580 roku. Will (Paul Mescal), nauczyciel łaciny zainteresowany słowami, słowami i jeszcze raz słowami, i Agnes (Jessie Buckley), mistyczna „leśna czarownica”, która zdecydowanie woli obcować ze światem nie-ludzkim, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia i pocałunku. Will oświadcza się Agnes, która go przyjmuje. Każde z nich widzi w drugim cały swój świat. Mają troje dzieci – najstarszą córkę Elizę (Freya Hannan-Mills) oraz młodsze bliźniaki Judith (Olivia Lynes) i Hamneta (Jacobi Jupe). Wspierany przez żonę William wyrusza do Londynu, aby realizować twórcze ambicje. Długa nieobecność staje się trudna do zniesienia, ale dopiero wielka tragedia rodzinna oddala Agnes i Williama od siebie i wystawia ich miłość na próbę. W swoim smutku Will pisze Hamleta, jedno z największych dzieł sztuki.
HAMNET (imię używane naprzemiennie z Hamletem) to przejmująco piękny film. Kompozytor Max Richter podkreśla to ścieżką dźwiękową, która żyje własnym życiem. Film nakręcony jest z wielką wrażliwością przez Łukasza Żala i pięknie poprowadzony przez reżyserkę Chloé Zhao.
Pełne symboliki kostiumy zaprojektowała Malgosia Turzanska.
Buckley i Mescal dzielą chwile intymności, które są tak prawdziwe, że często zapierają dech w piersiach. To samo można powiedzieć o dzieciach: Hannan-Mills, Lynes i Jupe posiadają naturalność, która jest bardzo rzadka u młodych aktorów. Emily Watson w roli matki Willa i Joe Alwyn jako brat Agnes mają tu również swoje chwile chwały.
Wydarzenie numer 6
Sam reżyser tak mówi o swoim najnowszym filmie: „FATHER MOTHER SISTER BROTHER" to w pewnym sensie zaprzeczenie kina akcji. Jego wyciszony styl został świadomie ukształtowany po to, by pozwolić widzowi dostrzec drobne szczegóły – niczym starannie ułożone trzy kompozycje kwiatowe. Współpraca z wybitnymi operatorami Frederickiem Elmesem i Yorickiem Le Saux, znakomitym montażystą Affonso Gonçalvesem oraz innymi stałymi współpracownikami pozwoliła nam wynieść to, co początkowo istniało jedynie jako słowa na kartce papieru do rangi czystego kina.
Wydarzenie numer 7
Wydarzenie numer 8
Sam reżyser tak mówi o swoim najnowszym filmie: „FATHER MOTHER SISTER BROTHER" to w pewnym sensie zaprzeczenie kina akcji. Jego wyciszony styl został świadomie ukształtowany po to, by pozwolić widzowi dostrzec drobne szczegóły – niczym starannie ułożone trzy kompozycje kwiatowe. Współpraca z wybitnymi operatorami Frederickiem Elmesem i Yorickiem Le Saux, znakomitym montażystą Affonso Gonçalvesem oraz innymi stałymi współpracownikami pozwoliła nam wynieść to, co początkowo istniało jedynie jako słowa na kartce papieru do rangi czystego kina.
Wydarzenie numer 9
Ten wzruszający film od pierwszego pokazu (festiwal filmowy w Telluride) stał się najczęściej komentowanym filmem sezonu. Jest też głównym kandydatem do oscarowych nomnacji, mówi się, że otrzyma ich nawet 12. HAMNET, prawdziwe arcydzieło, z niezwykłymi rolami Jessie Buckley i Paula Mescala w kinach od 23 stycznia 2026 roku.
Historia rozpoczyna się w 1580 roku. Will (Paul Mescal), nauczyciel łaciny zainteresowany słowami, słowami i jeszcze raz słowami, i Agnes (Jessie Buckley), mistyczna „leśna czarownica”, która zdecydowanie woli obcować ze światem nie-ludzkim, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia i pocałunku. Will oświadcza się Agnes, która go przyjmuje. Każde z nich widzi w drugim cały swój świat. Mają troje dzieci – najstarszą córkę Elizę (Freya Hannan-Mills) oraz młodsze bliźniaki Judith (Olivia Lynes) i Hamneta (Jacobi Jupe). Wspierany przez żonę William wyrusza do Londynu, aby realizować twórcze ambicje. Długa nieobecność staje się trudna do zniesienia, ale dopiero wielka tragedia rodzinna oddala Agnes i Williama od siebie i wystawia ich miłość na próbę. W swoim smutku Will pisze Hamleta, jedno z największych dzieł sztuki.
HAMNET (imię używane naprzemiennie z Hamletem) to przejmująco piękny film. Kompozytor Max Richter podkreśla to ścieżką dźwiękową, która żyje własnym życiem. Film nakręcony jest z wielką wrażliwością przez Łukasza Żala i pięknie poprowadzony przez reżyserkę Chloé Zhao.
Pełne symboliki kostiumy zaprojektowała Malgosia Turzanska.
Buckley i Mescal dzielą chwile intymności, które są tak prawdziwe, że często zapierają dech w piersiach. To samo można powiedzieć o dzieciach: Hannan-Mills, Lynes i Jupe posiadają naturalność, która jest bardzo rzadka u młodych aktorów. Emily Watson w roli matki Willa i Joe Alwyn jako brat Agnes mają tu również swoje chwile chwały.
Wydarzenie numer 10
Wydarzenie numer 11
Wydarzenie numer 12
Wydarzenie numer 13
Wartość sentymentalna (reż. Joachim Trier, Norwegia, Niemcy, Dania, Francja, Szwecja 2025, 135')
obsada: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Elle Fanning, Inga Ibsdotter Lilleaas
Premiera filmu 27.02.26
Wydarzenie numer 14
Wydarzenie numer 15
Wydarzenie numer 16
Amelia, mała Belgijka urodzona w Japonii, nie powiedziała ani słowa i nie postawiła ani kroczku, dopóki nie skończyła dwóch i pół roku. Dopiero wizyta babci z odległej ojczyzny i związane z nią pewne nieoczekiwane zdarzenie sprawiają, że w dziewczynce rozkwita ogromne pragnienie poznawania świata tu i teraz – bez zasad, bez granic. Tej siły już nie powstrzymacie! Oto maleńka istotka w trybie YOLO, z turbodoładowaniem, która musi nadrobić stracony czas uczenia się życia.
Każdego dnia w głowie małej Amelii, która znienacka zaczyna mówić i chodzić, kłębi się coraz więcej myśli i pytań. Kim jestem? Skąd się wzięłam? Dlaczego jest tak, a nie inaczej? Dziewczynka rozwiewa te wątpliwości z pomocą niani, która przybliża jej japońskie legendy i obyczaje dalekiej Azji, przygotowując się do święta O-bon – gdy ożywają duchy przodków, a po wodzie pływają lampiony. Poznaje piękno otaczającej ją przyrody, zmieniającej się wraz z porami roku. Próbuje zrozumieć, dlaczego sąsiadka tak groźnie na wszystkich patrzy…
W tej poetyckiej animacji japońska kultura przeplata się z belgijską, a śmiech – ze wzruszeniem. To wizualna uczta, w której odkryjecie sens życia na nowo. Ciepełko na sercu po seansie – gwarantowane!
Całości towarzyszy fenomenalny dubbing w reżyserii legendy polskiego dubbingu – Jacka Bończyka. W polskiej wersji językowej wystąpiły m.in. Małgorzata Foremniak (babcia Claude), Joanna Brodzik (sąsiadka Kashima-San), Zuzanna Biernat (wewnętrzny głos Amelii) czy Ewa Prus (niania Nishio-San).
„Mała Amelia” nie bez powodu jest porównywana do „Flow”, zeszłorocznego animowanego hitu, bo znowu mamy do czynienia z zapierającą dech, nietuzinkową kreską i uniwersalną historią, która łączy pokolenia. Tak samo jak „Flow”, „Mała Amelia” zdobyła Nagrodę Publiczności na najważniejszym festiwalu kina animowanego w Annecy, a także dwie główne nagrody w Konkursie Filmowych Odkryć Festiwalu Młode Horyzonty oraz miała premiery na największych festiwalach światowego kina – w Cannes i Toronto.
Wydarzenie numer 17
Opowieść o ojcu desperacko szukającym córki na pustynnych, nielegalnych rave’ach w Maroku, to odjazdowe połączenie survivalowego thrillera spod znaku Ceny strachu z apokaliptyczną wizją Mad Maxa.
Fenomenalnie nakręcony Sirât trzyma w napięciu, zachwyca znakomitą ścieżką dźwiękową Kangdinga Raya i nie daje o sobie zapomnieć. To kino totalne!
Wydarzenie numer 18
Ten wzruszający film od pierwszego pokazu (festiwal filmowy w Telluride) stał się najczęściej komentowanym filmem sezonu. Jest też głównym kandydatem do oscarowych nomnacji, mówi się, że otrzyma ich nawet 12. HAMNET, prawdziwe arcydzieło, z niezwykłymi rolami Jessie Buckley i Paula Mescala w kinach od 23 stycznia 2026 roku.
Historia rozpoczyna się w 1580 roku. Will (Paul Mescal), nauczyciel łaciny zainteresowany słowami, słowami i jeszcze raz słowami, i Agnes (Jessie Buckley), mistyczna „leśna czarownica”, która zdecydowanie woli obcować ze światem nie-ludzkim, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia i pocałunku. Will oświadcza się Agnes, która go przyjmuje. Każde z nich widzi w drugim cały swój świat. Mają troje dzieci – najstarszą córkę Elizę (Freya Hannan-Mills) oraz młodsze bliźniaki Judith (Olivia Lynes) i Hamneta (Jacobi Jupe). Wspierany przez żonę William wyrusza do Londynu, aby realizować twórcze ambicje. Długa nieobecność staje się trudna do zniesienia, ale dopiero wielka tragedia rodzinna oddala Agnes i Williama od siebie i wystawia ich miłość na próbę. W swoim smutku Will pisze Hamleta, jedno z największych dzieł sztuki.
HAMNET (imię używane naprzemiennie z Hamletem) to przejmująco piękny film. Kompozytor Max Richter podkreśla to ścieżką dźwiękową, która żyje własnym życiem. Film nakręcony jest z wielką wrażliwością przez Łukasza Żala i pięknie poprowadzony przez reżyserkę Chloé Zhao.
Pełne symboliki kostiumy zaprojektowała Malgosia Turzanska.
Buckley i Mescal dzielą chwile intymności, które są tak prawdziwe, że często zapierają dech w piersiach. To samo można powiedzieć o dzieciach: Hannan-Mills, Lynes i Jupe posiadają naturalność, która jest bardzo rzadka u młodych aktorów. Emily Watson w roli matki Willa i Joe Alwyn jako brat Agnes mają tu również swoje chwile chwały.
Wydarzenie numer 19
Ten wzruszający film od pierwszego pokazu (festiwal filmowy w Telluride) stał się najczęściej komentowanym filmem sezonu. Jest też głównym kandydatem do oscarowych nomnacji, mówi się, że otrzyma ich nawet 12. HAMNET, prawdziwe arcydzieło, z niezwykłymi rolami Jessie Buckley i Paula Mescala w kinach od 23 stycznia 2026 roku.
Historia rozpoczyna się w 1580 roku. Will (Paul Mescal), nauczyciel łaciny zainteresowany słowami, słowami i jeszcze raz słowami, i Agnes (Jessie Buckley), mistyczna „leśna czarownica”, która zdecydowanie woli obcować ze światem nie-ludzkim, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia i pocałunku. Will oświadcza się Agnes, która go przyjmuje. Każde z nich widzi w drugim cały swój świat. Mają troje dzieci – najstarszą córkę Elizę (Freya Hannan-Mills) oraz młodsze bliźniaki Judith (Olivia Lynes) i Hamneta (Jacobi Jupe). Wspierany przez żonę William wyrusza do Londynu, aby realizować twórcze ambicje. Długa nieobecność staje się trudna do zniesienia, ale dopiero wielka tragedia rodzinna oddala Agnes i Williama od siebie i wystawia ich miłość na próbę. W swoim smutku Will pisze Hamleta, jedno z największych dzieł sztuki.
HAMNET (imię używane naprzemiennie z Hamletem) to przejmująco piękny film. Kompozytor Max Richter podkreśla to ścieżką dźwiękową, która żyje własnym życiem. Film nakręcony jest z wielką wrażliwością przez Łukasza Żala i pięknie poprowadzony przez reżyserkę Chloé Zhao.
Pełne symboliki kostiumy zaprojektowała Malgosia Turzanska.
Buckley i Mescal dzielą chwile intymności, które są tak prawdziwe, że często zapierają dech w piersiach. To samo można powiedzieć o dzieciach: Hannan-Mills, Lynes i Jupe posiadają naturalność, która jest bardzo rzadka u młodych aktorów. Emily Watson w roli matki Willa i Joe Alwyn jako brat Agnes mają tu również swoje chwile chwały.
Wydarzenie numer 20
Sam reżyser tak mówi o swoim najnowszym filmie: „FATHER MOTHER SISTER BROTHER" to w pewnym sensie zaprzeczenie kina akcji. Jego wyciszony styl został świadomie ukształtowany po to, by pozwolić widzowi dostrzec drobne szczegóły – niczym starannie ułożone trzy kompozycje kwiatowe. Współpraca z wybitnymi operatorami Frederickiem Elmesem i Yorickiem Le Saux, znakomitym montażystą Affonso Gonçalvesem oraz innymi stałymi współpracownikami pozwoliła nam wynieść to, co początkowo istniało jedynie jako słowa na kartce papieru do rangi czystego kina.
Wydarzenie numer 21
Wydarzenie numer 22
Sam reżyser tak mówi o swoim najnowszym filmie: „FATHER MOTHER SISTER BROTHER" to w pewnym sensie zaprzeczenie kina akcji. Jego wyciszony styl został świadomie ukształtowany po to, by pozwolić widzowi dostrzec drobne szczegóły – niczym starannie ułożone trzy kompozycje kwiatowe. Współpraca z wybitnymi operatorami Frederickiem Elmesem i Yorickiem Le Saux, znakomitym montażystą Affonso Gonçalvesem oraz innymi stałymi współpracownikami pozwoliła nam wynieść to, co początkowo istniało jedynie jako słowa na kartce papieru do rangi czystego kina.
Wydarzenie numer 23
Wydarzenie numer 24
Ten wzruszający film od pierwszego pokazu (festiwal filmowy w Telluride) stał się najczęściej komentowanym filmem sezonu. Jest też głównym kandydatem do oscarowych nomnacji, mówi się, że otrzyma ich nawet 12. HAMNET, prawdziwe arcydzieło, z niezwykłymi rolami Jessie Buckley i Paula Mescala w kinach od 23 stycznia 2026 roku.
Historia rozpoczyna się w 1580 roku. Will (Paul Mescal), nauczyciel łaciny zainteresowany słowami, słowami i jeszcze raz słowami, i Agnes (Jessie Buckley), mistyczna „leśna czarownica”, która zdecydowanie woli obcować ze światem nie-ludzkim, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia i pocałunku. Will oświadcza się Agnes, która go przyjmuje. Każde z nich widzi w drugim cały swój świat. Mają troje dzieci – najstarszą córkę Elizę (Freya Hannan-Mills) oraz młodsze bliźniaki Judith (Olivia Lynes) i Hamneta (Jacobi Jupe). Wspierany przez żonę William wyrusza do Londynu, aby realizować twórcze ambicje. Długa nieobecność staje się trudna do zniesienia, ale dopiero wielka tragedia rodzinna oddala Agnes i Williama od siebie i wystawia ich miłość na próbę. W swoim smutku Will pisze Hamleta, jedno z największych dzieł sztuki.
HAMNET (imię używane naprzemiennie z Hamletem) to przejmująco piękny film. Kompozytor Max Richter podkreśla to ścieżką dźwiękową, która żyje własnym życiem. Film nakręcony jest z wielką wrażliwością przez Łukasza Żala i pięknie poprowadzony przez reżyserkę Chloé Zhao.
Pełne symboliki kostiumy zaprojektowała Malgosia Turzanska.
Buckley i Mescal dzielą chwile intymności, które są tak prawdziwe, że często zapierają dech w piersiach. To samo można powiedzieć o dzieciach: Hannan-Mills, Lynes i Jupe posiadają naturalność, która jest bardzo rzadka u młodych aktorów. Emily Watson w roli matki Willa i Joe Alwyn jako brat Agnes mają tu również swoje chwile chwały.
Wydarzenie numer 25
Wydarzenie numer 26
Wydarzenie numer 27
Nowy Jork przełomu lat 80. i 90. wygląda tu jak miejsce, w którym kazanie spotyka klub nocny, a grzech czai się za każdym rogiem - zwykle w czerwonej sukience. „Śmierć przez pokusę” to miejski horror zrobiony z ambicją, który chce być jednocześnie ostrzeżeniem moralnym, erotycznym thrillerem i opowieścią o demonach... czasem dosłownie. Fabuła skupia się na młodym, religijnym mężczyźnie, który przyjeżdża do miasta, by zostać pastorem. Szybko okazuje się jednak, że Nowy Jork to nie tylko dusze do zbawienia, ale też kobieta-demon, uwodząca mężczyzn i wysyłająca ich prosto do piekła - po krótkim, intensywnym romansie. Seks, grzech i kara idą tu ramię w ramię, a film ani przez chwilę nie udaje subtelności.
„Śmierć przez pokusę” ma klimat nocnego kina VHS: neonowe światła, zadymione wnętrza, jazzowo-funkowy soundtrack i erotykę podszytą kaznodziejskim tonem. To horror, który bardziej „Śmierć przez pokusę”, a moralne przesłanie podaje wprost, bez mrugania okiem. Każda scena wygląda, jakby powstała gdzieś pomiędzy teledyskiem R&B a późnowieczornym kinem erotycznym z ramówki kablówki. Film balansuje na granicy powagi i pulpy. Z jednej strony chce być ostrzeżeniem przed grzechem, z drugiej - wyraźnie czerpie przyjemność z pokazywania pokus, przed którymi ostrzega. Efekt jest nierówny, momentami naiwny, ale właśnie w tym tkwi jego urok: to horror, który jednocześnie potępia i celebruje swoje własne obsesje.
Od strony czysto filmowej „Śmierć przez pokusę” to: ograniczony budżet, nierówne aktorstwo, dialogi wypowiadane z kaznodziejską powagą i efekty specjalne, które bardziej sygnalizują nadnaturalne zagrożenie, niż je przekonująco pokazują. Ale ta B-klasowość nie jest tu wadą - to ona nadaje filmowi charakter nocnego seansu, w którym klimat, atmosfera i bezwstydna dosłowność liczą się bardziej niż techniczna perfekcja. To kino robione serio, choć środkami, które nie zawsze nadążają za ambicjami.
„Śmierć przez pokusę” powstał jako niezależny projekt w realiach nowojorskiego kina końca lat 80., poza głównym nurtem i studyjną kontrolą. Film funkcjonował przede wszystkim w obiegu grindhouse’owym i VHS-owym, gdzie znalazł swoją publiczność: widzów nocnej telewizji, wypożyczalni kaset i kina eksploatacji. Dziś uchodzi za tytuł kultowy - ceniony za bezpośredniość, miejski klimat i szczerość, z jaką łączy horror, erotykę i moralitet. Idealne dla: fanów miejskiego horroru, kina VHS, demonów w ludzkiej skórze, erotyki lat 90. i filmów klasy B, które moralizują, ale nie potrafią powstrzymać się przed grzechem.
tytuł oryginalny: Def by Temptation
reżyseria: James Bond III
SF, komedia, świąteczny | USA | 1990
1 h 35 min
język: angielski napisy: polskie
Wydarzenie numer 28
Wydarzenie numer 29
Jednak do czasu. Gdy tajemnicza powódź pochłania znany kotu świat, jedynym schronieniem przed wielką falą staje się stara, drewniana łódź. Szansę na przetrwanie znajdują w niej również inni – kapibara, ptak, lemur i pies – wśród których kocia natura i niezależność są wystawiane na próbę. Dryfując przez mistyczne, zalane wodą krajobrazy, zwierzęta wspólnie mierzą się z grozą żywiołu i coraz to większymi wyzwaniami. Niebezpieczna żegluga powoli zamienia się w symboliczną podróż, w której każdy przechodzi przemianę charakteru i odkrywa w sobie nowe rodzaje wrażliwości. Kibicując tej nietuzinkowej grupie towarzyszy w ich przygodzie, sami stajemy się częścią załogi.
Film w reżyserii łotewskiego wizjonera animacji Gintsa Zilbalodisa, po światowej premierze na Festiwalu w Cannes (Konkurs „Un Certain Regard”), wrócił aż z czterema laurami z Międzynarodowego Festiwalu Filmów Animowanych w Annecy, w tym Nagrodą Jury, Nagrodą Publiczności oraz Nagrodą za Najlepszą muzykę oryginalną.
Festiwalowa premiera w Polsce odbyła się na Festiwalu Filmowym Młode Horyzonty, gdzie film zdobył aż dwa laury w Konkursie Filmowym Odkryć – Nagrodę Główną oraz Nagrodę Jury Młodych.
Wydarzenie numer 30
Wydarzenie numer 31
Amelia, mała Belgijka urodzona w Japonii, nie powiedziała ani słowa i nie postawiła ani kroczku, dopóki nie skończyła dwóch i pół roku. Dopiero wizyta babci z odległej ojczyzny i związane z nią pewne nieoczekiwane zdarzenie sprawiają, że w dziewczynce rozkwita ogromne pragnienie poznawania świata tu i teraz – bez zasad, bez granic. Tej siły już nie powstrzymacie! Oto maleńka istotka w trybie YOLO, z turbodoładowaniem, która musi nadrobić stracony czas uczenia się życia.
Każdego dnia w głowie małej Amelii, która znienacka zaczyna mówić i chodzić, kłębi się coraz więcej myśli i pytań. Kim jestem? Skąd się wzięłam? Dlaczego jest tak, a nie inaczej? Dziewczynka rozwiewa te wątpliwości z pomocą niani, która przybliża jej japońskie legendy i obyczaje dalekiej Azji, przygotowując się do święta O-bon – gdy ożywają duchy przodków, a po wodzie pływają lampiony. Poznaje piękno otaczającej ją przyrody, zmieniającej się wraz z porami roku. Próbuje zrozumieć, dlaczego sąsiadka tak groźnie na wszystkich patrzy…
W tej poetyckiej animacji japońska kultura przeplata się z belgijską, a śmiech – ze wzruszeniem. To wizualna uczta, w której odkryjecie sens życia na nowo. Ciepełko na sercu po seansie – gwarantowane!
Całości towarzyszy fenomenalny dubbing w reżyserii legendy polskiego dubbingu – Jacka Bończyka. W polskiej wersji językowej wystąpiły m.in. Małgorzata Foremniak (babcia Claude), Joanna Brodzik (sąsiadka Kashima-San), Zuzanna Biernat (wewnętrzny głos Amelii) czy Ewa Prus (niania Nishio-San).
„Mała Amelia” nie bez powodu jest porównywana do „Flow”, zeszłorocznego animowanego hitu, bo znowu mamy do czynienia z zapierającą dech, nietuzinkową kreską i uniwersalną historią, która łączy pokolenia. Tak samo jak „Flow”, „Mała Amelia” zdobyła Nagrodę Publiczności na najważniejszym festiwalu kina animowanego w Annecy, a także dwie główne nagrody w Konkursie Filmowych Odkryć Festiwalu Młode Horyzonty oraz miała premiery na największych festiwalach światowego kina – w Cannes i Toronto.
Wydarzenie numer 32
Wydarzenie numer 33
Ten wzruszający film od pierwszego pokazu (festiwal filmowy w Telluride) stał się najczęściej komentowanym filmem sezonu. Jest też głównym kandydatem do oscarowych nomnacji, mówi się, że otrzyma ich nawet 12. HAMNET, prawdziwe arcydzieło, z niezwykłymi rolami Jessie Buckley i Paula Mescala w kinach od 23 stycznia 2026 roku.
Historia rozpoczyna się w 1580 roku. Will (Paul Mescal), nauczyciel łaciny zainteresowany słowami, słowami i jeszcze raz słowami, i Agnes (Jessie Buckley), mistyczna „leśna czarownica”, która zdecydowanie woli obcować ze światem nie-ludzkim, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia i pocałunku. Will oświadcza się Agnes, która go przyjmuje. Każde z nich widzi w drugim cały swój świat. Mają troje dzieci – najstarszą córkę Elizę (Freya Hannan-Mills) oraz młodsze bliźniaki Judith (Olivia Lynes) i Hamneta (Jacobi Jupe). Wspierany przez żonę William wyrusza do Londynu, aby realizować twórcze ambicje. Długa nieobecność staje się trudna do zniesienia, ale dopiero wielka tragedia rodzinna oddala Agnes i Williama od siebie i wystawia ich miłość na próbę. W swoim smutku Will pisze Hamleta, jedno z największych dzieł sztuki.
HAMNET (imię używane naprzemiennie z Hamletem) to przejmująco piękny film. Kompozytor Max Richter podkreśla to ścieżką dźwiękową, która żyje własnym życiem. Film nakręcony jest z wielką wrażliwością przez Łukasza Żala i pięknie poprowadzony przez reżyserkę Chloé Zhao.
Pełne symboliki kostiumy zaprojektowała Malgosia Turzanska.
Buckley i Mescal dzielą chwile intymności, które są tak prawdziwe, że często zapierają dech w piersiach. To samo można powiedzieć o dzieciach: Hannan-Mills, Lynes i Jupe posiadają naturalność, która jest bardzo rzadka u młodych aktorów. Emily Watson w roli matki Willa i Joe Alwyn jako brat Agnes mają tu również swoje chwile chwały.
Wydarzenie numer 34
Sam reżyser tak mówi o swoim najnowszym filmie: „FATHER MOTHER SISTER BROTHER" to w pewnym sensie zaprzeczenie kina akcji. Jego wyciszony styl został świadomie ukształtowany po to, by pozwolić widzowi dostrzec drobne szczegóły – niczym starannie ułożone trzy kompozycje kwiatowe. Współpraca z wybitnymi operatorami Frederickiem Elmesem i Yorickiem Le Saux, znakomitym montażystą Affonso Gonçalvesem oraz innymi stałymi współpracownikami pozwoliła nam wynieść to, co początkowo istniało jedynie jako słowa na kartce papieru do rangi czystego kina.
Wydarzenie numer 35
Wydarzenie numer 36
Wydarzenie numer 37
Ten wzruszający film od pierwszego pokazu (festiwal filmowy w Telluride) stał się najczęściej komentowanym filmem sezonu. Jest też głównym kandydatem do oscarowych nomnacji, mówi się, że otrzyma ich nawet 12. HAMNET, prawdziwe arcydzieło, z niezwykłymi rolami Jessie Buckley i Paula Mescala w kinach od 23 stycznia 2026 roku.
Historia rozpoczyna się w 1580 roku. Will (Paul Mescal), nauczyciel łaciny zainteresowany słowami, słowami i jeszcze raz słowami, i Agnes (Jessie Buckley), mistyczna „leśna czarownica”, która zdecydowanie woli obcować ze światem nie-ludzkim, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia i pocałunku. Will oświadcza się Agnes, która go przyjmuje. Każde z nich widzi w drugim cały swój świat. Mają troje dzieci – najstarszą córkę Elizę (Freya Hannan-Mills) oraz młodsze bliźniaki Judith (Olivia Lynes) i Hamneta (Jacobi Jupe). Wspierany przez żonę William wyrusza do Londynu, aby realizować twórcze ambicje. Długa nieobecność staje się trudna do zniesienia, ale dopiero wielka tragedia rodzinna oddala Agnes i Williama od siebie i wystawia ich miłość na próbę. W swoim smutku Will pisze Hamleta, jedno z największych dzieł sztuki.
HAMNET (imię używane naprzemiennie z Hamletem) to przejmująco piękny film. Kompozytor Max Richter podkreśla to ścieżką dźwiękową, która żyje własnym życiem. Film nakręcony jest z wielką wrażliwością przez Łukasza Żala i pięknie poprowadzony przez reżyserkę Chloé Zhao.
Pełne symboliki kostiumy zaprojektowała Malgosia Turzanska.
Buckley i Mescal dzielą chwile intymności, które są tak prawdziwe, że często zapierają dech w piersiach. To samo można powiedzieć o dzieciach: Hannan-Mills, Lynes i Jupe posiadają naturalność, która jest bardzo rzadka u młodych aktorów. Emily Watson w roli matki Willa i Joe Alwyn jako brat Agnes mają tu również swoje chwile chwały.
Wydarzenie numer 38
Wydarzenie numer 39
Wydarzenie numer 40
Opowieść o ojcu desperacko szukającym córki na pustynnych, nielegalnych rave’ach w Maroku, to odjazdowe połączenie survivalowego thrillera spod znaku Ceny strachu z apokaliptyczną wizją Mad Maxa.
Fenomenalnie nakręcony Sirât trzyma w napięciu, zachwyca znakomitą ścieżką dźwiękową Kangdinga Raya i nie daje o sobie zapomnieć. To kino totalne!
Wydarzenie numer 41
Wydarzenie numer 42
Wydarzenie numer 43
Jednak do czasu. Gdy tajemnicza powódź pochłania znany kotu świat, jedynym schronieniem przed wielką falą staje się stara, drewniana łódź. Szansę na przetrwanie znajdują w niej również inni – kapibara, ptak, lemur i pies – wśród których kocia natura i niezależność są wystawiane na próbę. Dryfując przez mistyczne, zalane wodą krajobrazy, zwierzęta wspólnie mierzą się z grozą żywiołu i coraz to większymi wyzwaniami. Niebezpieczna żegluga powoli zamienia się w symboliczną podróż, w której każdy przechodzi przemianę charakteru i odkrywa w sobie nowe rodzaje wrażliwości. Kibicując tej nietuzinkowej grupie towarzyszy w ich przygodzie, sami stajemy się częścią załogi.
Film w reżyserii łotewskiego wizjonera animacji Gintsa Zilbalodisa, po światowej premierze na Festiwalu w Cannes (Konkurs „Un Certain Regard”), wrócił aż z czterema laurami z Międzynarodowego Festiwalu Filmów Animowanych w Annecy, w tym Nagrodą Jury, Nagrodą Publiczności oraz Nagrodą za Najlepszą muzykę oryginalną.
Festiwalowa premiera w Polsce odbyła się na Festiwalu Filmowym Młode Horyzonty, gdzie film zdobył aż dwa laury w Konkursie Filmowym Odkryć – Nagrodę Główną oraz Nagrodę Jury Młodych.
Wydarzenie numer 44
Amelia, mała Belgijka urodzona w Japonii, nie powiedziała ani słowa i nie postawiła ani kroczku, dopóki nie skończyła dwóch i pół roku. Dopiero wizyta babci z odległej ojczyzny i związane z nią pewne nieoczekiwane zdarzenie sprawiają, że w dziewczynce rozkwita ogromne pragnienie poznawania świata tu i teraz – bez zasad, bez granic. Tej siły już nie powstrzymacie! Oto maleńka istotka w trybie YOLO, z turbodoładowaniem, która musi nadrobić stracony czas uczenia się życia.
Każdego dnia w głowie małej Amelii, która znienacka zaczyna mówić i chodzić, kłębi się coraz więcej myśli i pytań. Kim jestem? Skąd się wzięłam? Dlaczego jest tak, a nie inaczej? Dziewczynka rozwiewa te wątpliwości z pomocą niani, która przybliża jej japońskie legendy i obyczaje dalekiej Azji, przygotowując się do święta O-bon – gdy ożywają duchy przodków, a po wodzie pływają lampiony. Poznaje piękno otaczającej ją przyrody, zmieniającej się wraz z porami roku. Próbuje zrozumieć, dlaczego sąsiadka tak groźnie na wszystkich patrzy…
W tej poetyckiej animacji japońska kultura przeplata się z belgijską, a śmiech – ze wzruszeniem. To wizualna uczta, w której odkryjecie sens życia na nowo. Ciepełko na sercu po seansie – gwarantowane!
Całości towarzyszy fenomenalny dubbing w reżyserii legendy polskiego dubbingu – Jacka Bończyka. W polskiej wersji językowej wystąpiły m.in. Małgorzata Foremniak (babcia Claude), Joanna Brodzik (sąsiadka Kashima-San), Zuzanna Biernat (wewnętrzny głos Amelii) czy Ewa Prus (niania Nishio-San).
„Mała Amelia” nie bez powodu jest porównywana do „Flow”, zeszłorocznego animowanego hitu, bo znowu mamy do czynienia z zapierającą dech, nietuzinkową kreską i uniwersalną historią, która łączy pokolenia. Tak samo jak „Flow”, „Mała Amelia” zdobyła Nagrodę Publiczności na najważniejszym festiwalu kina animowanego w Annecy, a także dwie główne nagrody w Konkursie Filmowych Odkryć Festiwalu Młode Horyzonty oraz miała premiery na największych festiwalach światowego kina – w Cannes i Toronto.
Wydarzenie numer 45
Wydarzenie numer 46
Ten wzruszający film od pierwszego pokazu (festiwal filmowy w Telluride) stał się najczęściej komentowanym filmem sezonu. Jest też głównym kandydatem do oscarowych nomnacji, mówi się, że otrzyma ich nawet 12. HAMNET, prawdziwe arcydzieło, z niezwykłymi rolami Jessie Buckley i Paula Mescala w kinach od 23 stycznia 2026 roku.
Historia rozpoczyna się w 1580 roku. Will (Paul Mescal), nauczyciel łaciny zainteresowany słowami, słowami i jeszcze raz słowami, i Agnes (Jessie Buckley), mistyczna „leśna czarownica”, która zdecydowanie woli obcować ze światem nie-ludzkim, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia i pocałunku. Will oświadcza się Agnes, która go przyjmuje. Każde z nich widzi w drugim cały swój świat. Mają troje dzieci – najstarszą córkę Elizę (Freya Hannan-Mills) oraz młodsze bliźniaki Judith (Olivia Lynes) i Hamneta (Jacobi Jupe). Wspierany przez żonę William wyrusza do Londynu, aby realizować twórcze ambicje. Długa nieobecność staje się trudna do zniesienia, ale dopiero wielka tragedia rodzinna oddala Agnes i Williama od siebie i wystawia ich miłość na próbę. W swoim smutku Will pisze Hamleta, jedno z największych dzieł sztuki.
HAMNET (imię używane naprzemiennie z Hamletem) to przejmująco piękny film. Kompozytor Max Richter podkreśla to ścieżką dźwiękową, która żyje własnym życiem. Film nakręcony jest z wielką wrażliwością przez Łukasza Żala i pięknie poprowadzony przez reżyserkę Chloé Zhao.
Pełne symboliki kostiumy zaprojektowała Malgosia Turzanska.
Buckley i Mescal dzielą chwile intymności, które są tak prawdziwe, że często zapierają dech w piersiach. To samo można powiedzieć o dzieciach: Hannan-Mills, Lynes i Jupe posiadają naturalność, która jest bardzo rzadka u młodych aktorów. Emily Watson w roli matki Willa i Joe Alwyn jako brat Agnes mają tu również swoje chwile chwały.
Wydarzenie numer 47
Ten wzruszający film od pierwszego pokazu (festiwal filmowy w Telluride) stał się najczęściej komentowanym filmem sezonu. Jest też głównym kandydatem do oscarowych nomnacji, mówi się, że otrzyma ich nawet 12. HAMNET, prawdziwe arcydzieło, z niezwykłymi rolami Jessie Buckley i Paula Mescala w kinach od 23 stycznia 2026 roku.
Historia rozpoczyna się w 1580 roku. Will (Paul Mescal), nauczyciel łaciny zainteresowany słowami, słowami i jeszcze raz słowami, i Agnes (Jessie Buckley), mistyczna „leśna czarownica”, która zdecydowanie woli obcować ze światem nie-ludzkim, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia i pocałunku. Will oświadcza się Agnes, która go przyjmuje. Każde z nich widzi w drugim cały swój świat. Mają troje dzieci – najstarszą córkę Elizę (Freya Hannan-Mills) oraz młodsze bliźniaki Judith (Olivia Lynes) i Hamneta (Jacobi Jupe). Wspierany przez żonę William wyrusza do Londynu, aby realizować twórcze ambicje. Długa nieobecność staje się trudna do zniesienia, ale dopiero wielka tragedia rodzinna oddala Agnes i Williama od siebie i wystawia ich miłość na próbę. W swoim smutku Will pisze Hamleta, jedno z największych dzieł sztuki.
HAMNET (imię używane naprzemiennie z Hamletem) to przejmująco piękny film. Kompozytor Max Richter podkreśla to ścieżką dźwiękową, która żyje własnym życiem. Film nakręcony jest z wielką wrażliwością przez Łukasza Żala i pięknie poprowadzony przez reżyserkę Chloé Zhao.
Pełne symboliki kostiumy zaprojektowała Malgosia Turzanska.
Buckley i Mescal dzielą chwile intymności, które są tak prawdziwe, że często zapierają dech w piersiach. To samo można powiedzieć o dzieciach: Hannan-Mills, Lynes i Jupe posiadają naturalność, która jest bardzo rzadka u młodych aktorów. Emily Watson w roli matki Willa i Joe Alwyn jako brat Agnes mają tu również swoje chwile chwały.
Wydarzenie numer 48
Wydarzenie numer 49
Wydarzenie numer 50
Trzech
dwudziestolatków, jeden pomysł i ogromna potrzeba zrobienia czegoś po swojemu.
ASPIRR - Historia Prawdziwa to opowieść o drodze, która zaczęła się bez
dokładnego planu i gwarancji powodzenia. Kamera towarzyszy bohaterom od
pierwszych, chaotycznych kroków, przez nieprzespane noce, błędy, konflikty i
momenty zwątpienia, aż po wydarzenia, które z małego projektu przerodziły się w
coś większego niż marka odzieżowa.
Film
odsłania kulisy budowania własnej spółki, pracy nad produktami, organizacji
eventów i tworzenia społeczności opartej na wspólnych wartościach. To szczera
historia o ambicji, przyjaźni i cenie, jaką trzeba zapłacić za niezależność.
Bez upiększania i bez udawania sukcesu.
ASPIRR to dokument o młodych ludziach, którzy nie chcieli żyć według
gotowego scenariusza. Zamiast tego postanowili napisać własny. Ta historia jest
dopiero początkiem ich drogi.
Wydarzenie numer 51
Wydarzenie numer 52
Sam reżyser tak mówi o swoim najnowszym filmie: „FATHER MOTHER SISTER BROTHER" to w pewnym sensie zaprzeczenie kina akcji. Jego wyciszony styl został świadomie ukształtowany po to, by pozwolić widzowi dostrzec drobne szczegóły – niczym starannie ułożone trzy kompozycje kwiatowe. Współpraca z wybitnymi operatorami Frederickiem Elmesem i Yorickiem Le Saux, znakomitym montażystą Affonso Gonçalvesem oraz innymi stałymi współpracownikami pozwoliła nam wynieść to, co początkowo istniało jedynie jako słowa na kartce papieru do rangi czystego kina.
Wydarzenie numer 53
Wydarzenie numer 54
Opowieść o ojcu desperacko szukającym córki na pustynnych, nielegalnych rave’ach w Maroku, to odjazdowe połączenie survivalowego thrillera spod znaku Ceny strachu z apokaliptyczną wizją Mad Maxa.
Fenomenalnie nakręcony Sirât trzyma w napięciu, zachwyca znakomitą ścieżką dźwiękową Kangdinga Raya i nie daje o sobie zapomnieć. To kino totalne!
Wydarzenie numer 55
Wydarzenie numer 56
Sam reżyser tak mówi o swoim najnowszym filmie: „FATHER MOTHER SISTER BROTHER" to w pewnym sensie zaprzeczenie kina akcji. Jego wyciszony styl został świadomie ukształtowany po to, by pozwolić widzowi dostrzec drobne szczegóły – niczym starannie ułożone trzy kompozycje kwiatowe. Współpraca z wybitnymi operatorami Frederickiem Elmesem i Yorickiem Le Saux, znakomitym montażystą Affonso Gonçalvesem oraz innymi stałymi współpracownikami pozwoliła nam wynieść to, co początkowo istniało jedynie jako słowa na kartce papieru do rangi czystego kina.
Wydarzenie numer 57
Wydarzenie numer 58
Ten wzruszający film od pierwszego pokazu (festiwal filmowy w Telluride) stał się najczęściej komentowanym filmem sezonu. Jest też głównym kandydatem do oscarowych nomnacji, mówi się, że otrzyma ich nawet 12. HAMNET, prawdziwe arcydzieło, z niezwykłymi rolami Jessie Buckley i Paula Mescala w kinach od 23 stycznia 2026 roku.
Historia rozpoczyna się w 1580 roku. Will (Paul Mescal), nauczyciel łaciny zainteresowany słowami, słowami i jeszcze raz słowami, i Agnes (Jessie Buckley), mistyczna „leśna czarownica”, która zdecydowanie woli obcować ze światem nie-ludzkim, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia i pocałunku. Will oświadcza się Agnes, która go przyjmuje. Każde z nich widzi w drugim cały swój świat. Mają troje dzieci – najstarszą córkę Elizę (Freya Hannan-Mills) oraz młodsze bliźniaki Judith (Olivia Lynes) i Hamneta (Jacobi Jupe). Wspierany przez żonę William wyrusza do Londynu, aby realizować twórcze ambicje. Długa nieobecność staje się trudna do zniesienia, ale dopiero wielka tragedia rodzinna oddala Agnes i Williama od siebie i wystawia ich miłość na próbę. W swoim smutku Will pisze Hamleta, jedno z największych dzieł sztuki.
HAMNET (imię używane naprzemiennie z Hamletem) to przejmująco piękny film. Kompozytor Max Richter podkreśla to ścieżką dźwiękową, która żyje własnym życiem. Film nakręcony jest z wielką wrażliwością przez Łukasza Żala i pięknie poprowadzony przez reżyserkę Chloé Zhao.
Pełne symboliki kostiumy zaprojektowała Malgosia Turzanska.
Buckley i Mescal dzielą chwile intymności, które są tak prawdziwe, że często zapierają dech w piersiach. To samo można powiedzieć o dzieciach: Hannan-Mills, Lynes i Jupe posiadają naturalność, która jest bardzo rzadka u młodych aktorów. Emily Watson w roli matki Willa i Joe Alwyn jako brat Agnes mają tu również swoje chwile chwały.
Wydarzenie numer 59
Wydarzenie numer 60
Wydarzenie numer 61
Wydarzenie numer 62
Wydarzenie numer 63
Opowieść o ojcu desperacko szukającym córki na pustynnych, nielegalnych rave’ach w Maroku, to odjazdowe połączenie survivalowego thrillera spod znaku Ceny strachu z apokaliptyczną wizją Mad Maxa.
Fenomenalnie nakręcony Sirât trzyma w napięciu, zachwyca znakomitą ścieżką dźwiękową Kangdinga Raya i nie daje o sobie zapomnieć. To kino totalne!
Wydarzenie numer 64
Wydarzenie numer 65
Jednak do czasu. Gdy tajemnicza powódź pochłania znany kotu świat, jedynym schronieniem przed wielką falą staje się stara, drewniana łódź. Szansę na przetrwanie znajdują w niej również inni – kapibara, ptak, lemur i pies – wśród których kocia natura i niezależność są wystawiane na próbę. Dryfując przez mistyczne, zalane wodą krajobrazy, zwierzęta wspólnie mierzą się z grozą żywiołu i coraz to większymi wyzwaniami. Niebezpieczna żegluga powoli zamienia się w symboliczną podróż, w której każdy przechodzi przemianę charakteru i odkrywa w sobie nowe rodzaje wrażliwości. Kibicując tej nietuzinkowej grupie towarzyszy w ich przygodzie, sami stajemy się częścią załogi.
Film w reżyserii łotewskiego wizjonera animacji Gintsa Zilbalodisa, po światowej premierze na Festiwalu w Cannes (Konkurs „Un Certain Regard”), wrócił aż z czterema laurami z Międzynarodowego Festiwalu Filmów Animowanych w Annecy, w tym Nagrodą Jury, Nagrodą Publiczności oraz Nagrodą za Najlepszą muzykę oryginalną.
Festiwalowa premiera w Polsce odbyła się na Festiwalu Filmowym Młode Horyzonty, gdzie film zdobył aż dwa laury w Konkursie Filmowym Odkryć – Nagrodę Główną oraz Nagrodę Jury Młodych.
Wydarzenie numer 66
Amelia, mała Belgijka urodzona w Japonii, nie powiedziała ani słowa i nie postawiła ani kroczku, dopóki nie skończyła dwóch i pół roku. Dopiero wizyta babci z odległej ojczyzny i związane z nią pewne nieoczekiwane zdarzenie sprawiają, że w dziewczynce rozkwita ogromne pragnienie poznawania świata tu i teraz – bez zasad, bez granic. Tej siły już nie powstrzymacie! Oto maleńka istotka w trybie YOLO, z turbodoładowaniem, która musi nadrobić stracony czas uczenia się życia.
Każdego dnia w głowie małej Amelii, która znienacka zaczyna mówić i chodzić, kłębi się coraz więcej myśli i pytań. Kim jestem? Skąd się wzięłam? Dlaczego jest tak, a nie inaczej? Dziewczynka rozwiewa te wątpliwości z pomocą niani, która przybliża jej japońskie legendy i obyczaje dalekiej Azji, przygotowując się do święta O-bon – gdy ożywają duchy przodków, a po wodzie pływają lampiony. Poznaje piękno otaczającej ją przyrody, zmieniającej się wraz z porami roku. Próbuje zrozumieć, dlaczego sąsiadka tak groźnie na wszystkich patrzy…
W tej poetyckiej animacji japońska kultura przeplata się z belgijską, a śmiech – ze wzruszeniem. To wizualna uczta, w której odkryjecie sens życia na nowo. Ciepełko na sercu po seansie – gwarantowane!
Całości towarzyszy fenomenalny dubbing w reżyserii legendy polskiego dubbingu – Jacka Bończyka. W polskiej wersji językowej wystąpiły m.in. Małgorzata Foremniak (babcia Claude), Joanna Brodzik (sąsiadka Kashima-San), Zuzanna Biernat (wewnętrzny głos Amelii) czy Ewa Prus (niania Nishio-San).
„Mała Amelia” nie bez powodu jest porównywana do „Flow”, zeszłorocznego animowanego hitu, bo znowu mamy do czynienia z zapierającą dech, nietuzinkową kreską i uniwersalną historią, która łączy pokolenia. Tak samo jak „Flow”, „Mała Amelia” zdobyła Nagrodę Publiczności na najważniejszym festiwalu kina animowanego w Annecy, a także dwie główne nagrody w Konkursie Filmowych Odkryć Festiwalu Młode Horyzonty oraz miała premiery na największych festiwalach światowego kina – w Cannes i Toronto.
Wydarzenie numer 67
Sam reżyser tak mówi o swoim najnowszym filmie: „FATHER MOTHER SISTER BROTHER" to w pewnym sensie zaprzeczenie kina akcji. Jego wyciszony styl został świadomie ukształtowany po to, by pozwolić widzowi dostrzec drobne szczegóły – niczym starannie ułożone trzy kompozycje kwiatowe. Współpraca z wybitnymi operatorami Frederickiem Elmesem i Yorickiem Le Saux, znakomitym montażystą Affonso Gonçalvesem oraz innymi stałymi współpracownikami pozwoliła nam wynieść to, co początkowo istniało jedynie jako słowa na kartce papieru do rangi czystego kina.
Wydarzenie numer 68
Wydarzenie numer 69
Ten wzruszający film od pierwszego pokazu (festiwal filmowy w Telluride) stał się najczęściej komentowanym filmem sezonu. Jest też głównym kandydatem do oscarowych nomnacji, mówi się, że otrzyma ich nawet 12. HAMNET, prawdziwe arcydzieło, z niezwykłymi rolami Jessie Buckley i Paula Mescala w kinach od 23 stycznia 2026 roku.
Historia rozpoczyna się w 1580 roku. Will (Paul Mescal), nauczyciel łaciny zainteresowany słowami, słowami i jeszcze raz słowami, i Agnes (Jessie Buckley), mistyczna „leśna czarownica”, która zdecydowanie woli obcować ze światem nie-ludzkim, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia i pocałunku. Will oświadcza się Agnes, która go przyjmuje. Każde z nich widzi w drugim cały swój świat. Mają troje dzieci – najstarszą córkę Elizę (Freya Hannan-Mills) oraz młodsze bliźniaki Judith (Olivia Lynes) i Hamneta (Jacobi Jupe). Wspierany przez żonę William wyrusza do Londynu, aby realizować twórcze ambicje. Długa nieobecność staje się trudna do zniesienia, ale dopiero wielka tragedia rodzinna oddala Agnes i Williama od siebie i wystawia ich miłość na próbę. W swoim smutku Will pisze Hamleta, jedno z największych dzieł sztuki.
HAMNET (imię używane naprzemiennie z Hamletem) to przejmująco piękny film. Kompozytor Max Richter podkreśla to ścieżką dźwiękową, która żyje własnym życiem. Film nakręcony jest z wielką wrażliwością przez Łukasza Żala i pięknie poprowadzony przez reżyserkę Chloé Zhao.
Pełne symboliki kostiumy zaprojektowała Malgosia Turzanska.
Buckley i Mescal dzielą chwile intymności, które są tak prawdziwe, że często zapierają dech w piersiach. To samo można powiedzieć o dzieciach: Hannan-Mills, Lynes i Jupe posiadają naturalność, która jest bardzo rzadka u młodych aktorów. Emily Watson w roli matki Willa i Joe Alwyn jako brat Agnes mają tu również swoje chwile chwały.
Wydarzenie numer 70
Wydarzenie numer 71
Wydarzenie numer 72
Wydarzenie numer 73
Ten wzruszający film od pierwszego pokazu (festiwal filmowy w Telluride) stał się najczęściej komentowanym filmem sezonu. Jest też głównym kandydatem do oscarowych nomnacji, mówi się, że otrzyma ich nawet 12. HAMNET, prawdziwe arcydzieło, z niezwykłymi rolami Jessie Buckley i Paula Mescala w kinach od 23 stycznia 2026 roku.
Historia rozpoczyna się w 1580 roku. Will (Paul Mescal), nauczyciel łaciny zainteresowany słowami, słowami i jeszcze raz słowami, i Agnes (Jessie Buckley), mistyczna „leśna czarownica”, która zdecydowanie woli obcować ze światem nie-ludzkim, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia i pocałunku. Will oświadcza się Agnes, która go przyjmuje. Każde z nich widzi w drugim cały swój świat. Mają troje dzieci – najstarszą córkę Elizę (Freya Hannan-Mills) oraz młodsze bliźniaki Judith (Olivia Lynes) i Hamneta (Jacobi Jupe). Wspierany przez żonę William wyrusza do Londynu, aby realizować twórcze ambicje. Długa nieobecność staje się trudna do zniesienia, ale dopiero wielka tragedia rodzinna oddala Agnes i Williama od siebie i wystawia ich miłość na próbę. W swoim smutku Will pisze Hamleta, jedno z największych dzieł sztuki.
HAMNET (imię używane naprzemiennie z Hamletem) to przejmująco piękny film. Kompozytor Max Richter podkreśla to ścieżką dźwiękową, która żyje własnym życiem. Film nakręcony jest z wielką wrażliwością przez Łukasza Żala i pięknie poprowadzony przez reżyserkę Chloé Zhao.
Pełne symboliki kostiumy zaprojektowała Malgosia Turzanska.
Buckley i Mescal dzielą chwile intymności, które są tak prawdziwe, że często zapierają dech w piersiach. To samo można powiedzieć o dzieciach: Hannan-Mills, Lynes i Jupe posiadają naturalność, która jest bardzo rzadka u młodych aktorów. Emily Watson w roli matki Willa i Joe Alwyn jako brat Agnes mają tu również swoje chwile chwały.
Wydarzenie numer 74
Wydarzenie numer 75
Sam reżyser tak mówi o swoim najnowszym filmie: „FATHER MOTHER SISTER BROTHER" to w pewnym sensie zaprzeczenie kina akcji. Jego wyciszony styl został świadomie ukształtowany po to, by pozwolić widzowi dostrzec drobne szczegóły – niczym starannie ułożone trzy kompozycje kwiatowe. Współpraca z wybitnymi operatorami Frederickiem Elmesem i Yorickiem Le Saux, znakomitym montażystą Affonso Gonçalvesem oraz innymi stałymi współpracownikami pozwoliła nam wynieść to, co początkowo istniało jedynie jako słowa na kartce papieru do rangi czystego kina.
Wydarzenie numer 76
Opowieść o ojcu desperacko szukającym córki na pustynnych, nielegalnych rave’ach w Maroku, to odjazdowe połączenie survivalowego thrillera spod znaku Ceny strachu z apokaliptyczną wizją Mad Maxa.
Fenomenalnie nakręcony Sirât trzyma w napięciu, zachwyca znakomitą ścieżką dźwiękową Kangdinga Raya i nie daje o sobie zapomnieć. To kino totalne!
Wydarzenie numer 77
Nowy Jork przełomu lat 80. i 90. wygląda tu jak miejsce, w którym kazanie spotyka klub nocny, a grzech czai się za każdym rogiem - zwykle w czerwonej sukience. „Śmierć przez pokusę” to miejski horror zrobiony z ambicją, który chce być jednocześnie ostrzeżeniem moralnym, erotycznym thrillerem i opowieścią o demonach... czasem dosłownie. Fabuła skupia się na młodym, religijnym mężczyźnie, który przyjeżdża do miasta, by zostać pastorem. Szybko okazuje się jednak, że Nowy Jork to nie tylko dusze do zbawienia, ale też kobieta-demon, uwodząca mężczyzn i wysyłająca ich prosto do piekła - po krótkim, intensywnym romansie. Seks, grzech i kara idą tu ramię w ramię, a film ani przez chwilę nie udaje subtelności.
„Śmierć przez pokusę” ma klimat nocnego kina VHS: neonowe światła, zadymione wnętrza, jazzowo-funkowy soundtrack i erotykę podszytą kaznodziejskim tonem. To horror, który bardziej „Śmierć przez pokusę”, a moralne przesłanie podaje wprost, bez mrugania okiem. Każda scena wygląda, jakby powstała gdzieś pomiędzy teledyskiem R&B a późnowieczornym kinem erotycznym z ramówki kablówki. Film balansuje na granicy powagi i pulpy. Z jednej strony chce być ostrzeżeniem przed grzechem, z drugiej - wyraźnie czerpie przyjemność z pokazywania pokus, przed którymi ostrzega. Efekt jest nierówny, momentami naiwny, ale właśnie w tym tkwi jego urok: to horror, który jednocześnie potępia i celebruje swoje własne obsesje.
Od strony czysto filmowej „Śmierć przez pokusę” to: ograniczony budżet, nierówne aktorstwo, dialogi wypowiadane z kaznodziejską powagą i efekty specjalne, które bardziej sygnalizują nadnaturalne zagrożenie, niż je przekonująco pokazują. Ale ta B-klasowość nie jest tu wadą - to ona nadaje filmowi charakter nocnego seansu, w którym klimat, atmosfera i bezwstydna dosłowność liczą się bardziej niż techniczna perfekcja. To kino robione serio, choć środkami, które nie zawsze nadążają za ambicjami.
„Śmierć przez pokusę” powstał jako niezależny projekt w realiach nowojorskiego kina końca lat 80., poza głównym nurtem i studyjną kontrolą. Film funkcjonował przede wszystkim w obiegu grindhouse’owym i VHS-owym, gdzie znalazł swoją publiczność: widzów nocnej telewizji, wypożyczalni kaset i kina eksploatacji. Dziś uchodzi za tytuł kultowy - ceniony za bezpośredniość, miejski klimat i szczerość, z jaką łączy horror, erotykę i moralitet. Idealne dla: fanów miejskiego horroru, kina VHS, demonów w ludzkiej skórze, erotyki lat 90. i filmów klasy B, które moralizują, ale nie potrafią powstrzymać się przed grzechem.
tytuł oryginalny: Def by Temptation
reżyseria: James Bond III
SF, komedia, świąteczny | USA | 1990
1 h 35 min
język: angielski napisy: polskie
Wydarzenie numer 78
Wydarzenie numer 79
Jednak do czasu. Gdy tajemnicza powódź pochłania znany kotu świat, jedynym schronieniem przed wielką falą staje się stara, drewniana łódź. Szansę na przetrwanie znajdują w niej również inni – kapibara, ptak, lemur i pies – wśród których kocia natura i niezależność są wystawiane na próbę. Dryfując przez mistyczne, zalane wodą krajobrazy, zwierzęta wspólnie mierzą się z grozą żywiołu i coraz to większymi wyzwaniami. Niebezpieczna żegluga powoli zamienia się w symboliczną podróż, w której każdy przechodzi przemianę charakteru i odkrywa w sobie nowe rodzaje wrażliwości. Kibicując tej nietuzinkowej grupie towarzyszy w ich przygodzie, sami stajemy się częścią załogi.
Film w reżyserii łotewskiego wizjonera animacji Gintsa Zilbalodisa, po światowej premierze na Festiwalu w Cannes (Konkurs „Un Certain Regard”), wrócił aż z czterema laurami z Międzynarodowego Festiwalu Filmów Animowanych w Annecy, w tym Nagrodą Jury, Nagrodą Publiczności oraz Nagrodą za Najlepszą muzykę oryginalną.
Festiwalowa premiera w Polsce odbyła się na Festiwalu Filmowym Młode Horyzonty, gdzie film zdobył aż dwa laury w Konkursie Filmowym Odkryć – Nagrodę Główną oraz Nagrodę Jury Młodych.
Wydarzenie numer 80
Wydarzenie numer 81
Amelia, mała Belgijka urodzona w Japonii, nie powiedziała ani słowa i nie postawiła ani kroczku, dopóki nie skończyła dwóch i pół roku. Dopiero wizyta babci z odległej ojczyzny i związane z nią pewne nieoczekiwane zdarzenie sprawiają, że w dziewczynce rozkwita ogromne pragnienie poznawania świata tu i teraz – bez zasad, bez granic. Tej siły już nie powstrzymacie! Oto maleńka istotka w trybie YOLO, z turbodoładowaniem, która musi nadrobić stracony czas uczenia się życia.
Każdego dnia w głowie małej Amelii, która znienacka zaczyna mówić i chodzić, kłębi się coraz więcej myśli i pytań. Kim jestem? Skąd się wzięłam? Dlaczego jest tak, a nie inaczej? Dziewczynka rozwiewa te wątpliwości z pomocą niani, która przybliża jej japońskie legendy i obyczaje dalekiej Azji, przygotowując się do święta O-bon – gdy ożywają duchy przodków, a po wodzie pływają lampiony. Poznaje piękno otaczającej ją przyrody, zmieniającej się wraz z porami roku. Próbuje zrozumieć, dlaczego sąsiadka tak groźnie na wszystkich patrzy…
W tej poetyckiej animacji japońska kultura przeplata się z belgijską, a śmiech – ze wzruszeniem. To wizualna uczta, w której odkryjecie sens życia na nowo. Ciepełko na sercu po seansie – gwarantowane!
Całości towarzyszy fenomenalny dubbing w reżyserii legendy polskiego dubbingu – Jacka Bończyka. W polskiej wersji językowej wystąpiły m.in. Małgorzata Foremniak (babcia Claude), Joanna Brodzik (sąsiadka Kashima-San), Zuzanna Biernat (wewnętrzny głos Amelii) czy Ewa Prus (niania Nishio-San).
„Mała Amelia” nie bez powodu jest porównywana do „Flow”, zeszłorocznego animowanego hitu, bo znowu mamy do czynienia z zapierającą dech, nietuzinkową kreską i uniwersalną historią, która łączy pokolenia. Tak samo jak „Flow”, „Mała Amelia” zdobyła Nagrodę Publiczności na najważniejszym festiwalu kina animowanego w Annecy, a także dwie główne nagrody w Konkursie Filmowych Odkryć Festiwalu Młode Horyzonty oraz miała premiery na największych festiwalach światowego kina – w Cannes i Toronto.
Wydarzenie numer 82
Wydarzenie numer 83
Ten wzruszający film od pierwszego pokazu (festiwal filmowy w Telluride) stał się najczęściej komentowanym filmem sezonu. Jest też głównym kandydatem do oscarowych nomnacji, mówi się, że otrzyma ich nawet 12. HAMNET, prawdziwe arcydzieło, z niezwykłymi rolami Jessie Buckley i Paula Mescala w kinach od 23 stycznia 2026 roku.
Historia rozpoczyna się w 1580 roku. Will (Paul Mescal), nauczyciel łaciny zainteresowany słowami, słowami i jeszcze raz słowami, i Agnes (Jessie Buckley), mistyczna „leśna czarownica”, która zdecydowanie woli obcować ze światem nie-ludzkim, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia i pocałunku. Will oświadcza się Agnes, która go przyjmuje. Każde z nich widzi w drugim cały swój świat. Mają troje dzieci – najstarszą córkę Elizę (Freya Hannan-Mills) oraz młodsze bliźniaki Judith (Olivia Lynes) i Hamneta (Jacobi Jupe). Wspierany przez żonę William wyrusza do Londynu, aby realizować twórcze ambicje. Długa nieobecność staje się trudna do zniesienia, ale dopiero wielka tragedia rodzinna oddala Agnes i Williama od siebie i wystawia ich miłość na próbę. W swoim smutku Will pisze Hamleta, jedno z największych dzieł sztuki.
HAMNET (imię używane naprzemiennie z Hamletem) to przejmująco piękny film. Kompozytor Max Richter podkreśla to ścieżką dźwiękową, która żyje własnym życiem. Film nakręcony jest z wielką wrażliwością przez Łukasza Żala i pięknie poprowadzony przez reżyserkę Chloé Zhao.
Pełne symboliki kostiumy zaprojektowała Malgosia Turzanska.
Buckley i Mescal dzielą chwile intymności, które są tak prawdziwe, że często zapierają dech w piersiach. To samo można powiedzieć o dzieciach: Hannan-Mills, Lynes i Jupe posiadają naturalność, która jest bardzo rzadka u młodych aktorów. Emily Watson w roli matki Willa i Joe Alwyn jako brat Agnes mają tu również swoje chwile chwały.
Wydarzenie numer 84
Sam reżyser tak mówi o swoim najnowszym filmie: „FATHER MOTHER SISTER BROTHER" to w pewnym sensie zaprzeczenie kina akcji. Jego wyciszony styl został świadomie ukształtowany po to, by pozwolić widzowi dostrzec drobne szczegóły – niczym starannie ułożone trzy kompozycje kwiatowe. Współpraca z wybitnymi operatorami Frederickiem Elmesem i Yorickiem Le Saux, znakomitym montażystą Affonso Gonçalvesem oraz innymi stałymi współpracownikami pozwoliła nam wynieść to, co początkowo istniało jedynie jako słowa na kartce papieru do rangi czystego kina.
Wydarzenie numer 85
Wydarzenie numer 86
Wydarzenie numer 87
Ten wzruszający film od pierwszego pokazu (festiwal filmowy w Telluride) stał się najczęściej komentowanym filmem sezonu. Jest też głównym kandydatem do oscarowych nomnacji, mówi się, że otrzyma ich nawet 12. HAMNET, prawdziwe arcydzieło, z niezwykłymi rolami Jessie Buckley i Paula Mescala w kinach od 23 stycznia 2026 roku.
Historia rozpoczyna się w 1580 roku. Will (Paul Mescal), nauczyciel łaciny zainteresowany słowami, słowami i jeszcze raz słowami, i Agnes (Jessie Buckley), mistyczna „leśna czarownica”, która zdecydowanie woli obcować ze światem nie-ludzkim, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia i pocałunku. Will oświadcza się Agnes, która go przyjmuje. Każde z nich widzi w drugim cały swój świat. Mają troje dzieci – najstarszą córkę Elizę (Freya Hannan-Mills) oraz młodsze bliźniaki Judith (Olivia Lynes) i Hamneta (Jacobi Jupe). Wspierany przez żonę William wyrusza do Londynu, aby realizować twórcze ambicje. Długa nieobecność staje się trudna do zniesienia, ale dopiero wielka tragedia rodzinna oddala Agnes i Williama od siebie i wystawia ich miłość na próbę. W swoim smutku Will pisze Hamleta, jedno z największych dzieł sztuki.
HAMNET (imię używane naprzemiennie z Hamletem) to przejmująco piękny film. Kompozytor Max Richter podkreśla to ścieżką dźwiękową, która żyje własnym życiem. Film nakręcony jest z wielką wrażliwością przez Łukasza Żala i pięknie poprowadzony przez reżyserkę Chloé Zhao.
Pełne symboliki kostiumy zaprojektowała Malgosia Turzanska.
Buckley i Mescal dzielą chwile intymności, które są tak prawdziwe, że często zapierają dech w piersiach. To samo można powiedzieć o dzieciach: Hannan-Mills, Lynes i Jupe posiadają naturalność, która jest bardzo rzadka u młodych aktorów. Emily Watson w roli matki Willa i Joe Alwyn jako brat Agnes mają tu również swoje chwile chwały.
Wydarzenie numer 88
Wydarzenie numer 89
Sam reżyser tak mówi o swoim najnowszym filmie: „FATHER MOTHER SISTER BROTHER" to w pewnym sensie zaprzeczenie kina akcji. Jego wyciszony styl został świadomie ukształtowany po to, by pozwolić widzowi dostrzec drobne szczegóły – niczym starannie ułożone trzy kompozycje kwiatowe. Współpraca z wybitnymi operatorami Frederickiem Elmesem i Yorickiem Le Saux, znakomitym montażystą Affonso Gonçalvesem oraz innymi stałymi współpracownikami pozwoliła nam wynieść to, co początkowo istniało jedynie jako słowa na kartce papieru do rangi czystego kina.
Wydarzenie numer 90
Wydarzenie numer 91
Opowieść o ojcu desperacko szukającym córki na pustynnych, nielegalnych rave’ach w Maroku, to odjazdowe połączenie survivalowego thrillera spod znaku Ceny strachu z apokaliptyczną wizją Mad Maxa.
Fenomenalnie nakręcony Sirât trzyma w napięciu, zachwyca znakomitą ścieżką dźwiękową Kangdinga Raya i nie daje o sobie zapomnieć. To kino totalne!
Wydarzenie numer 92
Wydarzenie numer 93
Jednak do czasu. Gdy tajemnicza powódź pochłania znany kotu świat, jedynym schronieniem przed wielką falą staje się stara, drewniana łódź. Szansę na przetrwanie znajdują w niej również inni – kapibara, ptak, lemur i pies – wśród których kocia natura i niezależność są wystawiane na próbę. Dryfując przez mistyczne, zalane wodą krajobrazy, zwierzęta wspólnie mierzą się z grozą żywiołu i coraz to większymi wyzwaniami. Niebezpieczna żegluga powoli zamienia się w symboliczną podróż, w której każdy przechodzi przemianę charakteru i odkrywa w sobie nowe rodzaje wrażliwości. Kibicując tej nietuzinkowej grupie towarzyszy w ich przygodzie, sami stajemy się częścią załogi.
Film w reżyserii łotewskiego wizjonera animacji Gintsa Zilbalodisa, po światowej premierze na Festiwalu w Cannes (Konkurs „Un Certain Regard”), wrócił aż z czterema laurami z Międzynarodowego Festiwalu Filmów Animowanych w Annecy, w tym Nagrodą Jury, Nagrodą Publiczności oraz Nagrodą za Najlepszą muzykę oryginalną.
Festiwalowa premiera w Polsce odbyła się na Festiwalu Filmowym Młode Horyzonty, gdzie film zdobył aż dwa laury w Konkursie Filmowym Odkryć – Nagrodę Główną oraz Nagrodę Jury Młodych.
Wydarzenie numer 94
Wydarzenie numer 95
Amelia, mała Belgijka urodzona w Japonii, nie powiedziała ani słowa i nie postawiła ani kroczku, dopóki nie skończyła dwóch i pół roku. Dopiero wizyta babci z odległej ojczyzny i związane z nią pewne nieoczekiwane zdarzenie sprawiają, że w dziewczynce rozkwita ogromne pragnienie poznawania świata tu i teraz – bez zasad, bez granic. Tej siły już nie powstrzymacie! Oto maleńka istotka w trybie YOLO, z turbodoładowaniem, która musi nadrobić stracony czas uczenia się życia.
Każdego dnia w głowie małej Amelii, która znienacka zaczyna mówić i chodzić, kłębi się coraz więcej myśli i pytań. Kim jestem? Skąd się wzięłam? Dlaczego jest tak, a nie inaczej? Dziewczynka rozwiewa te wątpliwości z pomocą niani, która przybliża jej japońskie legendy i obyczaje dalekiej Azji, przygotowując się do święta O-bon – gdy ożywają duchy przodków, a po wodzie pływają lampiony. Poznaje piękno otaczającej ją przyrody, zmieniającej się wraz z porami roku. Próbuje zrozumieć, dlaczego sąsiadka tak groźnie na wszystkich patrzy…
W tej poetyckiej animacji japońska kultura przeplata się z belgijską, a śmiech – ze wzruszeniem. To wizualna uczta, w której odkryjecie sens życia na nowo. Ciepełko na sercu po seansie – gwarantowane!
Całości towarzyszy fenomenalny dubbing w reżyserii legendy polskiego dubbingu – Jacka Bończyka. W polskiej wersji językowej wystąpiły m.in. Małgorzata Foremniak (babcia Claude), Joanna Brodzik (sąsiadka Kashima-San), Zuzanna Biernat (wewnętrzny głos Amelii) czy Ewa Prus (niania Nishio-San).
„Mała Amelia” nie bez powodu jest porównywana do „Flow”, zeszłorocznego animowanego hitu, bo znowu mamy do czynienia z zapierającą dech, nietuzinkową kreską i uniwersalną historią, która łączy pokolenia. Tak samo jak „Flow”, „Mała Amelia” zdobyła Nagrodę Publiczności na najważniejszym festiwalu kina animowanego w Annecy, a także dwie główne nagrody w Konkursie Filmowych Odkryć Festiwalu Młode Horyzonty oraz miała premiery na największych festiwalach światowego kina – w Cannes i Toronto.
Wydarzenie numer 96
Wydarzenie numer 97
Ten wzruszający film od pierwszego pokazu (festiwal filmowy w Telluride) stał się najczęściej komentowanym filmem sezonu. Jest też głównym kandydatem do oscarowych nomnacji, mówi się, że otrzyma ich nawet 12. HAMNET, prawdziwe arcydzieło, z niezwykłymi rolami Jessie Buckley i Paula Mescala w kinach od 23 stycznia 2026 roku.
Historia rozpoczyna się w 1580 roku. Will (Paul Mescal), nauczyciel łaciny zainteresowany słowami, słowami i jeszcze raz słowami, i Agnes (Jessie Buckley), mistyczna „leśna czarownica”, która zdecydowanie woli obcować ze światem nie-ludzkim, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia i pocałunku. Will oświadcza się Agnes, która go przyjmuje. Każde z nich widzi w drugim cały swój świat. Mają troje dzieci – najstarszą córkę Elizę (Freya Hannan-Mills) oraz młodsze bliźniaki Judith (Olivia Lynes) i Hamneta (Jacobi Jupe). Wspierany przez żonę William wyrusza do Londynu, aby realizować twórcze ambicje. Długa nieobecność staje się trudna do zniesienia, ale dopiero wielka tragedia rodzinna oddala Agnes i Williama od siebie i wystawia ich miłość na próbę. W swoim smutku Will pisze Hamleta, jedno z największych dzieł sztuki.
HAMNET (imię używane naprzemiennie z Hamletem) to przejmująco piękny film. Kompozytor Max Richter podkreśla to ścieżką dźwiękową, która żyje własnym życiem. Film nakręcony jest z wielką wrażliwością przez Łukasza Żala i pięknie poprowadzony przez reżyserkę Chloé Zhao.
Pełne symboliki kostiumy zaprojektowała Malgosia Turzanska.
Buckley i Mescal dzielą chwile intymności, które są tak prawdziwe, że często zapierają dech w piersiach. To samo można powiedzieć o dzieciach: Hannan-Mills, Lynes i Jupe posiadają naturalność, która jest bardzo rzadka u młodych aktorów. Emily Watson w roli matki Willa i Joe Alwyn jako brat Agnes mają tu również swoje chwile chwały.
Wydarzenie numer 98
Sam reżyser tak mówi o swoim najnowszym filmie: „FATHER MOTHER SISTER BROTHER" to w pewnym sensie zaprzeczenie kina akcji. Jego wyciszony styl został świadomie ukształtowany po to, by pozwolić widzowi dostrzec drobne szczegóły – niczym starannie ułożone trzy kompozycje kwiatowe. Współpraca z wybitnymi operatorami Frederickiem Elmesem i Yorickiem Le Saux, znakomitym montażystą Affonso Gonçalvesem oraz innymi stałymi współpracownikami pozwoliła nam wynieść to, co początkowo istniało jedynie jako słowa na kartce papieru do rangi czystego kina.
Wydarzenie numer 99
Wydarzenie numer 100
Wydarzenie numer 101
Ten wzruszający film od pierwszego pokazu (festiwal filmowy w Telluride) stał się najczęściej komentowanym filmem sezonu. Jest też głównym kandydatem do oscarowych nomnacji, mówi się, że otrzyma ich nawet 12. HAMNET, prawdziwe arcydzieło, z niezwykłymi rolami Jessie Buckley i Paula Mescala w kinach od 23 stycznia 2026 roku.
Historia rozpoczyna się w 1580 roku. Will (Paul Mescal), nauczyciel łaciny zainteresowany słowami, słowami i jeszcze raz słowami, i Agnes (Jessie Buckley), mistyczna „leśna czarownica”, która zdecydowanie woli obcować ze światem nie-ludzkim, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia i pocałunku. Will oświadcza się Agnes, która go przyjmuje. Każde z nich widzi w drugim cały swój świat. Mają troje dzieci – najstarszą córkę Elizę (Freya Hannan-Mills) oraz młodsze bliźniaki Judith (Olivia Lynes) i Hamneta (Jacobi Jupe). Wspierany przez żonę William wyrusza do Londynu, aby realizować twórcze ambicje. Długa nieobecność staje się trudna do zniesienia, ale dopiero wielka tragedia rodzinna oddala Agnes i Williama od siebie i wystawia ich miłość na próbę. W swoim smutku Will pisze Hamleta, jedno z największych dzieł sztuki.
HAMNET (imię używane naprzemiennie z Hamletem) to przejmująco piękny film. Kompozytor Max Richter podkreśla to ścieżką dźwiękową, która żyje własnym życiem. Film nakręcony jest z wielką wrażliwością przez Łukasza Żala i pięknie poprowadzony przez reżyserkę Chloé Zhao.
Pełne symboliki kostiumy zaprojektowała Malgosia Turzanska.
Buckley i Mescal dzielą chwile intymności, które są tak prawdziwe, że często zapierają dech w piersiach. To samo można powiedzieć o dzieciach: Hannan-Mills, Lynes i Jupe posiadają naturalność, która jest bardzo rzadka u młodych aktorów. Emily Watson w roli matki Willa i Joe Alwyn jako brat Agnes mają tu również swoje chwile chwały.
Wydarzenie numer 102
Wydarzenie numer 103
Sam reżyser tak mówi o swoim najnowszym filmie: „FATHER MOTHER SISTER BROTHER" to w pewnym sensie zaprzeczenie kina akcji. Jego wyciszony styl został świadomie ukształtowany po to, by pozwolić widzowi dostrzec drobne szczegóły – niczym starannie ułożone trzy kompozycje kwiatowe. Współpraca z wybitnymi operatorami Frederickiem Elmesem i Yorickiem Le Saux, znakomitym montażystą Affonso Gonçalvesem oraz innymi stałymi współpracownikami pozwoliła nam wynieść to, co początkowo istniało jedynie jako słowa na kartce papieru do rangi czystego kina.
Wydarzenie numer 104
Wydarzenie numer 105
Opowieść o ojcu desperacko szukającym córki na pustynnych, nielegalnych rave’ach w Maroku, to odjazdowe połączenie survivalowego thrillera spod znaku Ceny strachu z apokaliptyczną wizją Mad Maxa.
Fenomenalnie nakręcony Sirât trzyma w napięciu, zachwyca znakomitą ścieżką dźwiękową Kangdinga Raya i nie daje o sobie zapomnieć. To kino totalne!
Wydarzenie numer 106
Wydarzenie numer 107
Jednak do czasu. Gdy tajemnicza powódź pochłania znany kotu świat, jedynym schronieniem przed wielką falą staje się stara, drewniana łódź. Szansę na przetrwanie znajdują w niej również inni – kapibara, ptak, lemur i pies – wśród których kocia natura i niezależność są wystawiane na próbę. Dryfując przez mistyczne, zalane wodą krajobrazy, zwierzęta wspólnie mierzą się z grozą żywiołu i coraz to większymi wyzwaniami. Niebezpieczna żegluga powoli zamienia się w symboliczną podróż, w której każdy przechodzi przemianę charakteru i odkrywa w sobie nowe rodzaje wrażliwości. Kibicując tej nietuzinkowej grupie towarzyszy w ich przygodzie, sami stajemy się częścią załogi.
Film w reżyserii łotewskiego wizjonera animacji Gintsa Zilbalodisa, po światowej premierze na Festiwalu w Cannes (Konkurs „Un Certain Regard”), wrócił aż z czterema laurami z Międzynarodowego Festiwalu Filmów Animowanych w Annecy, w tym Nagrodą Jury, Nagrodą Publiczności oraz Nagrodą za Najlepszą muzykę oryginalną.
Festiwalowa premiera w Polsce odbyła się na Festiwalu Filmowym Młode Horyzonty, gdzie film zdobył aż dwa laury w Konkursie Filmowym Odkryć – Nagrodę Główną oraz Nagrodę Jury Młodych.
Wydarzenie numer 108
Sam reżyser tak mówi o swoim najnowszym filmie: „FATHER MOTHER SISTER BROTHER" to w pewnym sensie zaprzeczenie kina akcji. Jego wyciszony styl został świadomie ukształtowany po to, by pozwolić widzowi dostrzec drobne szczegóły – niczym starannie ułożone trzy kompozycje kwiatowe. Współpraca z wybitnymi operatorami Frederickiem Elmesem i Yorickiem Le Saux, znakomitym montażystą Affonso Gonçalvesem oraz innymi stałymi współpracownikami pozwoliła nam wynieść to, co początkowo istniało jedynie jako słowa na kartce papieru do rangi czystego kina.
Wydarzenie numer 109
Amelia, mała Belgijka urodzona w Japonii, nie powiedziała ani słowa i nie postawiła ani kroczku, dopóki nie skończyła dwóch i pół roku. Dopiero wizyta babci z odległej ojczyzny i związane z nią pewne nieoczekiwane zdarzenie sprawiają, że w dziewczynce rozkwita ogromne pragnienie poznawania świata tu i teraz – bez zasad, bez granic. Tej siły już nie powstrzymacie! Oto maleńka istotka w trybie YOLO, z turbodoładowaniem, która musi nadrobić stracony czas uczenia się życia.
Każdego dnia w głowie małej Amelii, która znienacka zaczyna mówić i chodzić, kłębi się coraz więcej myśli i pytań. Kim jestem? Skąd się wzięłam? Dlaczego jest tak, a nie inaczej? Dziewczynka rozwiewa te wątpliwości z pomocą niani, która przybliża jej japońskie legendy i obyczaje dalekiej Azji, przygotowując się do święta O-bon – gdy ożywają duchy przodków, a po wodzie pływają lampiony. Poznaje piękno otaczającej ją przyrody, zmieniającej się wraz z porami roku. Próbuje zrozumieć, dlaczego sąsiadka tak groźnie na wszystkich patrzy…
W tej poetyckiej animacji japońska kultura przeplata się z belgijską, a śmiech – ze wzruszeniem. To wizualna uczta, w której odkryjecie sens życia na nowo. Ciepełko na sercu po seansie – gwarantowane!
Całości towarzyszy fenomenalny dubbing w reżyserii legendy polskiego dubbingu – Jacka Bończyka. W polskiej wersji językowej wystąpiły m.in. Małgorzata Foremniak (babcia Claude), Joanna Brodzik (sąsiadka Kashima-San), Zuzanna Biernat (wewnętrzny głos Amelii) czy Ewa Prus (niania Nishio-San).
„Mała Amelia” nie bez powodu jest porównywana do „Flow”, zeszłorocznego animowanego hitu, bo znowu mamy do czynienia z zapierającą dech, nietuzinkową kreską i uniwersalną historią, która łączy pokolenia. Tak samo jak „Flow”, „Mała Amelia” zdobyła Nagrodę Publiczności na najważniejszym festiwalu kina animowanego w Annecy, a także dwie główne nagrody w Konkursie Filmowych Odkryć Festiwalu Młode Horyzonty oraz miała premiery na największych festiwalach światowego kina – w Cannes i Toronto.
Wydarzenie numer 110
Wydarzenie numer 111
Ten wzruszający film od pierwszego pokazu (festiwal filmowy w Telluride) stał się najczęściej komentowanym filmem sezonu. Jest też głównym kandydatem do oscarowych nomnacji, mówi się, że otrzyma ich nawet 12. HAMNET, prawdziwe arcydzieło, z niezwykłymi rolami Jessie Buckley i Paula Mescala w kinach od 23 stycznia 2026 roku.
Historia rozpoczyna się w 1580 roku. Will (Paul Mescal), nauczyciel łaciny zainteresowany słowami, słowami i jeszcze raz słowami, i Agnes (Jessie Buckley), mistyczna „leśna czarownica”, która zdecydowanie woli obcować ze światem nie-ludzkim, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia i pocałunku. Will oświadcza się Agnes, która go przyjmuje. Każde z nich widzi w drugim cały swój świat. Mają troje dzieci – najstarszą córkę Elizę (Freya Hannan-Mills) oraz młodsze bliźniaki Judith (Olivia Lynes) i Hamneta (Jacobi Jupe). Wspierany przez żonę William wyrusza do Londynu, aby realizować twórcze ambicje. Długa nieobecność staje się trudna do zniesienia, ale dopiero wielka tragedia rodzinna oddala Agnes i Williama od siebie i wystawia ich miłość na próbę. W swoim smutku Will pisze Hamleta, jedno z największych dzieł sztuki.
HAMNET (imię używane naprzemiennie z Hamletem) to przejmująco piękny film. Kompozytor Max Richter podkreśla to ścieżką dźwiękową, która żyje własnym życiem. Film nakręcony jest z wielką wrażliwością przez Łukasza Żala i pięknie poprowadzony przez reżyserkę Chloé Zhao.
Pełne symboliki kostiumy zaprojektowała Malgosia Turzanska.
Buckley i Mescal dzielą chwile intymności, które są tak prawdziwe, że często zapierają dech w piersiach. To samo można powiedzieć o dzieciach: Hannan-Mills, Lynes i Jupe posiadają naturalność, która jest bardzo rzadka u młodych aktorów. Emily Watson w roli matki Willa i Joe Alwyn jako brat Agnes mają tu również swoje chwile chwały.
Wydarzenie numer 112
Wydarzenie numer 113
Wydarzenie numer 114
Wydarzenie numer 115
Ten wzruszający film od pierwszego pokazu (festiwal filmowy w Telluride) stał się najczęściej komentowanym filmem sezonu. Jest też głównym kandydatem do oscarowych nomnacji, mówi się, że otrzyma ich nawet 12. HAMNET, prawdziwe arcydzieło, z niezwykłymi rolami Jessie Buckley i Paula Mescala w kinach od 23 stycznia 2026 roku.
Historia rozpoczyna się w 1580 roku. Will (Paul Mescal), nauczyciel łaciny zainteresowany słowami, słowami i jeszcze raz słowami, i Agnes (Jessie Buckley), mistyczna „leśna czarownica”, która zdecydowanie woli obcować ze światem nie-ludzkim, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia i pocałunku. Will oświadcza się Agnes, która go przyjmuje. Każde z nich widzi w drugim cały swój świat. Mają troje dzieci – najstarszą córkę Elizę (Freya Hannan-Mills) oraz młodsze bliźniaki Judith (Olivia Lynes) i Hamneta (Jacobi Jupe). Wspierany przez żonę William wyrusza do Londynu, aby realizować twórcze ambicje. Długa nieobecność staje się trudna do zniesienia, ale dopiero wielka tragedia rodzinna oddala Agnes i Williama od siebie i wystawia ich miłość na próbę. W swoim smutku Will pisze Hamleta, jedno z największych dzieł sztuki.
HAMNET (imię używane naprzemiennie z Hamletem) to przejmująco piękny film. Kompozytor Max Richter podkreśla to ścieżką dźwiękową, która żyje własnym życiem. Film nakręcony jest z wielką wrażliwością przez Łukasza Żala i pięknie poprowadzony przez reżyserkę Chloé Zhao.
Pełne symboliki kostiumy zaprojektowała Malgosia Turzanska.
Buckley i Mescal dzielą chwile intymności, które są tak prawdziwe, że często zapierają dech w piersiach. To samo można powiedzieć o dzieciach: Hannan-Mills, Lynes i Jupe posiadają naturalność, która jest bardzo rzadka u młodych aktorów. Emily Watson w roli matki Willa i Joe Alwyn jako brat Agnes mają tu również swoje chwile chwały.
Wydarzenie numer 116
Wydarzenie numer 117
Sam reżyser tak mówi o swoim najnowszym filmie: „FATHER MOTHER SISTER BROTHER" to w pewnym sensie zaprzeczenie kina akcji. Jego wyciszony styl został świadomie ukształtowany po to, by pozwolić widzowi dostrzec drobne szczegóły – niczym starannie ułożone trzy kompozycje kwiatowe. Współpraca z wybitnymi operatorami Frederickiem Elmesem i Yorickiem Le Saux, znakomitym montażystą Affonso Gonçalvesem oraz innymi stałymi współpracownikami pozwoliła nam wynieść to, co początkowo istniało jedynie jako słowa na kartce papieru do rangi czystego kina.
Wydarzenie numer 118
aktorzy: Danielle Macdonald, Róża Byrne, Conan O`Brien
Wydarzenie numer 119
Opowieść o ojcu desperacko szukającym córki na pustynnych, nielegalnych rave’ach w Maroku, to odjazdowe połączenie survivalowego thrillera spod znaku Ceny strachu z apokaliptyczną wizją Mad Maxa.
Fenomenalnie nakręcony Sirât trzyma w napięciu, zachwyca znakomitą ścieżką dźwiękową Kangdinga Raya i nie daje o sobie zapomnieć. To kino totalne!